Związki zawarte w mleku i przetworach mlecznych mogą mieć związek z trądzikiem młodzieńczym - przyznają zgodnie dermatolodzy amerykańscy na łamach pisma "Journal of the American Academy of Dermatology".
Ich zdaniem, nie muszą to być koniecznie hormony czy inne biologicznie czynne cząsteczki obecne w mleku, ale na przykład jod. Jak przypominają dermatolodzy z Uniwersytetu w Buffalo (stan Nowy Jork), już w latach 60. wykazano, że zbyt duży poziom jodu w organizmie może zaostrzać zmiany trądzikowe.
Ale z jakiego powodu jod miałby być obecny w dużych ilościach w mleku i jego przetworach? Otóż rolnicy w wielu krajach rozwiniętych dodają go do karmy dla krów, aby wzmocnić ich odporność na infekcje, tłumaczą naukowcy. Związki jodu są również stosowane do dezynfekcji wymion krowich i sprzętu służącego do zbierania mleka.
Dlatego testy wskazują, że w mleku produkowanym w wielu krajach rozwiniętych, np. USA, Danii, Wielkiej Brytanii, Norwegii czy Włoszech, poziom jodu jest ciągle wysoki.
Na razie nie wiadomo, czy związek między spożyciem produktów mlecznych a trądzikiem jest wyłącznie wynikiem obecności jodu, czy też kombinacji jodu i hormonów z mleka. Aby to wyjaśnić, trzeba przeprowadzić więcej badań.